Krzycz Ludo!

Ludo

Stało się! Wielki gwiazdor polskiej piłki zakopał topór wojenny z PZPNem i wraca do reprezentacji. Obraniak dogadał się z Nawałką, mimo że jeszcze niedawno był oburzony faktem, że będzie musiał się kąpać z komórką, by nie przegapić tego jedynego telefonu od selekcjonera. Widocznie były trener Górnika wybrał moment, gdy Ludo spokojnie siedział sobie przed telewizorem oglądając jakiś nudny program i szybko chwycił za telefon. To wszystko jest oczywiście metaforą, ale trzeba podkreślić, że relacje na linii Obraniak – PZPN był równie zdrowe co Amy Winehouse z narkotykami. Problemy Ludo zaczęły się od afery z „farbowanymi lisami”. Już wtedy nie był zbyt przychylnie traktowany przez wielu. Na jego słabszą reputację wpłynęło też jego ogromne ego. Obraniak wiedział jak dobry jest, niestety nie potrafił tego pokazywać w reprezentacji. Póki Smuda godził się na wszystko, to krytyka spływała po Obraniaku jak seksapil po Fernandzie Limie. Gdy selekcjonerem został Fornalik, konflikt się pogorszył, a Ludo zrezygnował z reprezentacji. Teraz wraca i pomoże Polsce. Bo przecież nic jej już nie może zaszkodzić, prawda?

Co sprawia, że każdy kibic naszej reprezentacji, nie ważne czy jest typowym Kowalskim, niedzielnym kibicem Borussi czy wytrawnym koneserem piłki kopanej, powinien parafrazować popularny ostatnio tekst Trybsona i „krzyczeć Ludo? Umiejętności. Ja sam byłem negatywnie nastawiony do Obraniaka i byłem pewien, że Klich z Zielińskim rozwiną się na tyle, by spokojnie zastąpić krnąbrnego konusa. Nic bardziej mylnego. Ci dwaj wypstrykali się przeciw Duńczykom, z kolejnymi meczami konsekwentnie utwierdzali mnie w przekonaniu, że to nie ten poziom. W tym czasie Obraniak trafiał niesamowite bramki z 25 metrów w Ligue 1. W tym sezonie ustrzelił ich już 5 w 14 meczach. W tamtym sezonie na zdobycie 6 goli potrzebował aż 30 meczy. To chyba dobrze obrazuje jego formę. Oczywiście, gra w lidzie nie zawsze przekłada się na grę w reprezentacji, o czym wszyscy świetnie wiemy. Nie będę rzucał nazwiskami, bo to niepotrzebne, chociażby dla Lewandowskiego, więc sobie daruję. Wszyscy narzekają, że Lewy nie dostaje podań, a kto jak nie Ludo ma je dostarczać? Obecnie najlepszy kreatywny piłkarz z polskim paszportem. Jest też niesamowicie potrzebną, że tak zarzucę z „hiszpańska”, medią puntą. Wydaje się, że to idealny lek na uniknięcie spadku z pierwszej 80 rankingu FIFA. W 32 meczach dla Polski zaliczył 6 goli z tym pięknym rogalem przeciwko Wybrzeżanom Kości Słoniowej Iworyjczykom na czele. Był też autorem 6 podań kończących, które przy obecnej sytuacji, mogą być kluczowe.

Co ja sądzę o Obraniaku? Bardzo dobry piłkarz, bardzo potrzebny i bardzo, ale to bardzo egotyczny. Fakt, że Nawałka przekonał go do powrotu wiele znaczy. Mam nadzieję, że nowy selekcjoner znajdzie metodę i będzie potrafił do niego przemówić, sprawić by Obraniak go słuchał. Cieszę się, że Nawałka zrozumiał, że Ludo jest nam potrzebny. W obecnej sytuacji każde wzmocnienie może być kluczowe i nie można szastać piłkarzami. Nie w tym momencie. To tak jakby ciężko chory człowiek wybierał sobie serce do przeszczepu. „To zbyt wchodzi w burgund, to jakieś małe, a tamto jest od żyda, a ich nie lubię.” Plus dla Nawałki, plus dla Obraniaka. Oby to przełożyło się na wyniki. Krzycz Ludo!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.